sobota, 8 grudnia 2012

Rozdział 48


Bardzo spodobał mi się Paryż. Dobrze, że zostaje. Tak zostaje, poszłam na parę castingów i miałam nagrywać swoją płytę. Z Williamem spotykałam się do tej pory, ale utrzymywaliśmy przyjacielskie stosunki. Pewnego dnia zadzwonił z do mnie producent castingu. Powiedział że mam się zgłosić dzisiaj o 12 pod wieżą  Eiffla. Przyjdzie tam z kimś od mojej piosenki i będziemy musieli się zapoznać. Bardzo im się spodobał mój śpiew. Gdy tylko się rozłączyłam zaczęłam skakać z radości. Od razu zadzwoniłam do mojego przyjaciela. Powiedział że zaraz po mnie będzie, i tak jak mówił już po chwili szliśmy uliczkami Paryża. Po dotarciu na miejsce ujrzałam 6 osób. O nie tylko nie to. Proszę tylko nie oni. A jednak Bóg nie wysłuchał moich próśb. Podeszliśmy z Williamem bliżej. Wtedy powiedziałam.

- Bonjur.

W moją stronę odwróciło się 5 zaciekawionych, a potem niedowierzających twarzy. Przede mną po prawie roku rozłąki stało całe The WANTED. Spojrzałam kątem oka na Nathana, nie mógł uwierzyć własnym oczom. Pierwszy z szoku otrząsnął się Tom, wydarł się chyba na pół miasta.

- SOPHIA!!! Dziewczyno nareszcie jak my cię dawno nie widzieliśmy.

Wtedy William spytał się mnie oczywiście po francusku (umiał mówić po angielsku ale najwyraźniej nie chciał żeby oni to słyszeli).

- Wy się znacie? I jaka Sophia?
- Takie tam stare sprawy.
- Chyba dość ważne sprawy.

Przedstawiłam im Willa, a jemu chłopaków. Okazało się że mamy zaśpiewać razem piosenkę. Jest ona o złamanym sercu. I zgadnijcie kto ją napisał. Sam Nathan!! Ja śpiewałam po francusku, a chłopacy po angielsku. Chłopacy dali mi tekst, oraz zaprosili na jutro do studia. Teraz poszliśmy do Starbucksa. Niestety nie mógł z nami iść reżyser. Weszliśmy, jako że ja i William mówiliśmy po francusku to postanowiliśmy iść wszystko kupić. Reszta dała kasę, ale jej nie przyjęliśmy. William powiedział że stawia. Zamówiliśmy 7 mrożonych kaw z karmelem. Poszliśmy do stolika, nikt nie wiedział jak zagadać. Wtedy Alex zaproponował że pójdzie po kawę. Gdy tylko odszedł odezwał się Jay.

- Dlaczego? Jay
- Nie mogłabym wytrzymać, patrząc na Maxa i Nathana
- Ale czemu wyjechałaś tak bez słowa.? Siva
- Bo wiedziałam że jeśli byście wiedzieli to próbowalibyście mnie zatrzymać. A ja tego nie chciałam. Przeze mnie rozpadła się wasza przyjaźń. –tu wskazałam na Maxa i Nathan- może tak było lepiej.
- Sophia, Nathan do tej pory ciebie szukał. Z nikim się nie umawiał. Ciągle szukał czy gdzieś się nie pojawiłaś. Jay
- Taki szczegół ja już się nie nazywam Sophia, tylko Paulina. Więc nie mówicie tak do mnie.
- kim dla ciebie jest ten chłopak .? Max
- Przyjaciel poznałam go jak tu przyjechałam.
- Czy wy… ? Nathan
- Nie Nathan nie jesteśmy parą. Nie powiem bo on chciał ale ja nie mogę.

Gadaliśmy tak sobie, po jakimś czasie podeszła do nas kelnerka z zamówieniem. Ja otrzymałam SMS:

„Wyjaśnij sobie wszystko z chłopakami. Wziąłem sobie moją kawę. Jak wrócisz zadzwoń, czekam :*”

Zaśmiałam się, chłopacy spojrzeli się na mnie krzywo. Uśmiechnęłam się i powiedziałam im że mogę chwile z nimi pobyć. Chłopacy mieszkali nie daleko kawiarni więc zaproponowali że możemy się do nich przejść. Doszliśmy do hotelu, jechaliśmy windą. Wyszliśmy na hol, okazało się że chłopacy dziwnym trafem zniknęli.

- Skoro chłopacy nas wyrolowali, to mój pokój jest na końcu.
- Okej.

Poszliśmy, Nathan otworzył drzwi, puścił mnie przodem i wszedł za mną. Próbowałam zapalić światło, ale Nathan rzucił się na mnie. Zaczął mnie całować i…. 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Uffff nareszcie napisałam.. :)
Jakos nie miałam weny xD
Taki prezent świąteczny trochę :P 
Ale nie spodziewajcie się że będą często rozdziały, bo nie mam w ogóle pomysłów. 
Dedyk dla wszystkich czytających :* 

czwartek, 22 listopada 2012

Liebster Awards 3

Laski ja zwariuje <3 A więc następny post o Liebster Awards. No więc tak:
Od Gabi:
1. Ile masz lat ?
15 w marcu. 2. Do której klasy chodzisz ?
2c :)3. Facebook vs Twitter ?
Obaa xD4. Ulubiony smakołyk ?
Czekolada ^^5. Ulubiona piosenka The Wanted ?
Każda jakoś nie mam jednej mam uch dużo :P6. Jay vs Tom ?
Tom :) 7. Piszesz opowiadanie bo ... ?
Bo chcę się tym podzielić z kimś innym xD8. Ulubiony dzień tygodnia ?
Sobota :*9. Masz rodzeństwo ?
Mam młodszą siostrę -.-10. Lubisz The Wanted za ... ?
Za całokształt :]11. Masz jakieś zwierzę w domu ?
Nie mogę mieć zwierząt :(

Alicee_

1. Dlaczego The Wanted?
Nie wiem, tak po prostu xD
2. Ulubiony członek The Wanted?
Członek ^^ Każdy :)
3. Dlaczego piszesz opowiadanie o The Wanted?
Bo chcę się tym podzielić z innymi :*
4. Ulubiona piosenka chłopaków?
Każda, uwielbiam wszystkie równo :]
5. Ulubiony kolor?
Niebieski i fioletowy. 
6. Kto oprócz The Wanted?
Pink, Rihanna i wiele innych ^^
7. Znak zodiaku?
Ryby :D
8. Najmniej lubiany z chłopaków?
Każdego kocham :P
9. Słodki czy ostry? Chodzi o smak ;p
Słodki xDDD
10. Ulubiony film?
I że cię nie opuszczę :D
11. Ulubiony owoc?
Truskawki xD


1. Jakie jest twoje motto?
Żyj chwilą..
2. Czy lubisz myśleć nad sensem życia i nad pewnymi zdarzeniami?
Nad niektórymi :P
3. Co sądzisz o hejterach?
Wkurzają mnie -.-
4. Jesteś typem samotnika czy wolisz grono przyjaciół/znajomych?
Raczej samotnik ..
5. Skąd pomysł na to opowiadanie? 
Z głowy ^^
6. Facebook czy Twitter?
Oba :*
7. Wierzysz w świętego Mikołaja?
Oczywiście xD
8. Ulubione imię męskie?
Jakub, Artur :]
9. Tom vs Nathan?
Nathan *.*
10. Ile pragniesz mieć dzieci?
2-3 xD
11. Czy przyjaźń damsko - męska istnieje? 
Tylko w niektórych przypadkach :)

Ja nie nominuje bo nie wiem kogo ^^ Ale dziękuje za za wszystkie nominacje :)

środa, 21 listopada 2012

Liebster Awards 2

Dziękuje bella po raz drugi ^^


1. Ulubiony smak lodów? (tylko bez skojarzeń zboczuchy :***)
Po tobie mam te skojarzenia. :* Waniliowe i ciasteczkowe. 
2. Jaka jest twoja ulubiona piosenka i dlaczego?
Little Things i wszytskie The WANTED. Nie wiem po prostu wpadła mi w ucho.
3. Jaka byłaby twoja reakcja, gdyby twój idol przyjechał do Polski?
O jezuu nie wiem.. Ale chyba bym oszalała. 
4. Czy jakaś sława obserwuje cię na tt? Jeśli tak to kto?
Swedish house mafia ^^ i jakies tam małe gwiazdy xD
5. Co myślisz o szkole?
Nie jest nam potrzebna, ale w niektórych jest jakieś ciacho ^^
6. Jakiego typu muzyki najczęściej słuchasz?
Każdego jakie wpadnie w ucho. 
7. Gdybyś miała wybrać między miłością, a przyjaźnią to co byś wybrała?
Przyjaźń. Miłość raz jest raz nie ma. A prawdziwa przyjaciółka jest zawsze. :) 
8. Kto jest twoim idolem?
The WANTED
9. Co sądzisz o związkach homoseksualnych?
Nie przeszkadza mi to.
10. Ile godzin lubisz spać w nocy?
Tak żeby się wyspać xD
11. Lubisz czytać książki? Jeśli tak to jaka jest twoja ulubiona?
Uwielbiam, a ulubionych mam dużo. 

Nominuje najnowszego bloga mojej koleżanki :* : 

Takie same ale nie mam pomysłów :(

1. Ulubiony smak lodów? (tylko bez skojarzeń zboczuchy :***)
2. Jaka jest twoja ulubiona piosenka i dlaczego?
3. Jaka byłaby twoja reakcja, gdyby twój idol przyjechał do Polski?
4. Czy jakaś sława obserwuje cię na tt? Jeśli tak to kto?
5. Co myślisz o szkole?
6. Jakiego typu muzyki najczęściej słuchasz?
7. Gdybyś miała wybrać między miłością, a przyjaźnią to co byś wybrała?
8. Kto jest twoim idolem?
9. Co sądzisz o związkach homoseksualnych?
10. Ile godzin lubisz spać w nocy?
11. Lubisz czytać książki? Jeśli tak to jaka jest twoja ulubiona?


wtorek, 20 listopada 2012

Liebster Awards :D

Został wrąbana w to dzięki mojemu tatusiowi (bella) :* :* No dobra czeba się w to zabawić xD



1. Jaki gest uważasz za najbardziej romantyczny?
Jeżeli dziewczyna całuje chłopaka w policzek, a on odwraca głowę i ona całuje go w usta. Bądź jeżeli chłopak szanuje dziewczynę. 

2. Co chcesz dostać pod choinkę i dlaczego?
The WANTED ^^ Nie no żart ale nie pogardziłabym takim prezentem xD W sumie to sama nie wiem, ale na pewno kasę bo będę zbierała na bilet do LONDYNU, bądź jeżeli chłopacy raczą przyjechac do Polski to na ich koncert. 

3. Jakie jest twoje największe marzenie i co planujesz robić, aby się za wszelką cenę spełniło?
Spotkanie się z chłopakami i znalezienie tego jedynego. Prawie wszystko bym zrobiła aby to pierwsze się spełniło. 

4. Czego chciałabyś/chciałabyś się nauczyć w przyszłości?
Grać na pianinie, i pięknie śpiewać. 

5. Dowiadujesz się, że za godzinę będzie koniec świata, co robisz?
Mówię takiemu jednemu że mi się podoba i kupuję bilet na najbliższy samolot do Londynu.

6. Dostajesz od cichego wielbiciela prezent na walentynki, nie wiesz kto to jest, chcesz się dowiedzieć kto sprawił ci tą miłą niespodziankę?
Oczywiście, zabiegam się o to. Prosze koleżanki o to żeby się dowiedziały. 

7. Co twoja najlepsza przyjaciółka musiałaby zrobić, abyś straciła zaufanie do niej?
Rozpowiedzieć to co powierzyłam jej w sekrecie, po prostu mnie zranić.

8. Czy chciałabyś zmienić coś w swoim życiu? Jeśli tak to co by to było?
Być ładniejsza, i pięknie tańczyć.

9. Jeśli miałabyś jedną rzecz i jedną osobę wziąć na bezludną wyspę, to co i kto by to był?
Magical, zresztą całe TWFanmily i chłopaków. ^^ 

10. Co sądzisz o miłości od pierwszego wejrzenia?
Myślę że istnieje, lecz mi się to nie podoba ponieważ zakochujesz się w tej drugiej osobie z wyglądu, a nie z charakteru. 

11. Jak chcesz, aby wyglądała twoja przyszłość?
Nie mam zielonego pojęcia, ale chciałabym być szczęśliwa :)

A więc tak nominuje takie blogi jak:

http://stay-with-you-for-all-of-tome.blogspot.com/
http://marzeniasiespelniajatw.blogspot.com/
http://follow-the-dream-the-wanted.blogspot.com/
http://the-people-that-inspire-me.blogspot.com/

Jeżeli kogoś pominęłam to soorrry :*
A pytania hmmm..

1. Masz plakaty w swoim pokoju? Jak tak to ile i kto na nich jest?
2. Ile masz lat?
3. 1D czy TW.? 
4. Lubisz nutelle.? 
5. Jaką masz ocenę z matmy.? 
6. Prowadzisz pamiętnik? 
7. Lubisz czekoladę? J
8. Kto z całego TW jest twoim NAJWIĘKSZYM idolem?
9. Spotykasz na ulicy jednego z TW. Jaka jest twoja PIERWSZA reakcja.?
10. Masz aska.? jeżeli tak to jaki nick.

sobota, 10 listopada 2012

Rozdział 47


Nie zostawię tego tak. Chociaż miałbym jej szukać latami, kiedyś w końcu musze ją znaleźć.

- Chłopaki nie wiem jak wy ale ja mam zamiar jej szukać.
- Nathan tu dużymi literami pisze że to koniec. Ona już nie chce z tobą być, w ogóle nie chcę już tutaj być.
- Ona teraz jest dla siebie niebezpieczna. Poza tym działała pod wpływem chwili. Przed chwilą była pod domem taksówka, to ona nią jechała mówię wam. !
- Kochany wariujesz. Jechał ktoś sobie, pewnie wydawało ci się że to ona.

Tak niech mi wmawiają, ja wiem swoje. Wyprosiłem ich z pokoju i wszedłem na laptopa. Sprawdziłem każdy jej profil i nic. Nigdzie nic nie pisało. Chociaż było wiadome, że skoro chciała wyjechać to po co to ogłaszać całemu światu. Szukałem tak cały dzień w końcu pod koniec dnia pojawiła się we mnie iskierka nadziei.

Sophia

Na tą noc wynajęłam pokój w hotelu, postawiłam walizki, wzięłam tylko komórkę i klucz, a następnie wyszłam na poznanie Paryża. Szłam tak sobie z słuchawkami w uszach. Ciągle mijały mnie jakieś zakochane pary. Już pomału doprowadzało mnie to do szału. Miałam zamiar akurat skręcić w boczną uliczkę, gdy ktoś wyszedł z drugiej strony i wpadł na mnie. Ten chłopak, skądś go kojarzyłam. Zaczął mówić coś do mnie po francusku. Nie za bardzo go rozumiałam. Wstał, przyjrzał mi się i krzyknął. Tym razem już po angielsku.

- Koleżanka z samolotu, wiedziałem że skądś cię kojarzyłem. To może w zamian za ten nieszczęsny wypadek dasz się zaprosić na kawę i ciastko.
- Nie dzięki.
- Co ty taka nie w humorze? Jesteś w Paryżu rozchmurz się.
- Nie twój interes i miła będę tylko dla kobiet. Bo faceci to debile.
- Ej na pewno nie. Jedna kawa i ciastko ci nie zaszkodzą. Przecież trzeba ci jakoś wynagrodzić ten wypadek?
- Jak będę chciała to się z tobą umówię.
- Podałabyś mi chociaż swój numer?

 Nie powiem był przystojny i miły. Ale ja dopiero skończyłam z Nathanem, poroniłam nie mam czasu na nowe romanse. Ale on stał i patrzył się na mnie swoimi brązowymi oczami. Wyjęłam kartkę i długopis, nabazgrałam mu mój numer dałam i odeszłam. Słyszałam że podziękował mi jeszcze i też odszedł. Weszłam do jakiegoś salonu piękności. Postanowiłam ze wszystko w sobie zmienię. Fryzurę, kolor włosów, sposób ubierania, imię i nazwisko, zaczęłam nosić okulary. Gdy kosmetyczki skończyły nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Miałam krótkie czarne włosy, czarne oczy (soczewki), zrobione rzęsy. Wyglądałam inaczej. Zapłaciłam i poszłam na zakupy. Postanowiłam ze od dziś chodzę tylko i wyłącznie w szpilkach, ubieram się w miarę seksownie. Zawsze nosiłam tylko trampki. Ale nie po to żeby wabić chłopaków, po prostu aby nikt mnie nie poznał. Od teraz nazywałam się Pauline Franse. Mam zamiar zostać gwiazda. Pójść na jakiś casting, może akurat będą kogoś poszukiwać.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
William Blake - 20 letni Francuz. Mieszka w Paryżu, jego rodzice mieszkają w Anglii, dlatego często tam bywa. Kocha wszystkie dziewczyny dlatego ma/miał ich wiele. Bardzo spodobała mu się Sophia. 


Taki tam rozdział, trochę krótki ale muszę się teraz uczyć piosenki na występ, grać na barytonie i uczyć.. -.- Będę starała się dodawać co jakiś czas rozdział :) Będę pomału kończyła tego bloga, ale tutaj macie następnego mojego: http://d-d-d-drink-it-if-you-can.blogspot.com/ 

sobota, 27 października 2012

Rozdział 46


Ja poszłam do siebie i próbowałam zasnąć.. Ale nie udawało mi się to. Ciągle myślałam o tym co powiedział mi Max. A może miał racje, może to wszystko moja wina. Płakałam długo tej nocy, nie mogłam przestać moje oczy jakby nie chciały być suche. Do rana leżałam wtulona w poduszkę, Nathan kilka razy w nocy pukał do mnie do pokoju, lecz nie wpuściłam go. Musiałam to wszystko ogarnąć. Postanowiłam że na kilka dni muszę gdzieś wyjechać. Postawiłam na L.A. w końcu tam mieszkałam. Ale nie mam tam znajomych, moimi jedynymi znajomymi byli chłopacy. Do rodziców nie za bardzo bo od razu by wszyscy wiedzieli że tam poszłam. Położyłam palec na globusie (skąd on się tutaj wziął O.o) i zakręciłam nim. Otworzyła oczy i wypadło na Polskę. Gdzie to jest.? Niemcy, Czechy, Białoruś.. Dobra jakoś tam dotrę, tam na pewno mnie nie znajdą. Spakowałam walizki, chłopacy mieli dzisiaj rano wywiad więc nie było ich w domu. Wyniosłam je na dół, napisałam kartkę, potem zadzwoniłam po taksówkę i wyszłam na podjazd. Po kilku minutach pojawił się czarny samochód. Szybko do niego weszłam, w chwili kiedy na podjazd wjechał nasz Jeep. Nie nasz już nie. Tylko chłopaków. Spojrzeli się w stronę taksówki ale chyba nie skapnęli się że to ja tam jestem. Widziałam te ich smutne miny, podkrążone oczy, Nathan z Max’em mieli zapuchnięte oczy. Prócz tego Kogutek (czyt. Max) miał pełno siniaków i zadrapań. A na oku LIMO. Jak ktoś się go spyta co mu się stało to powie: Skakałem do dziewczyny a że była mojego wzrostu to dostałem kilka razy.. I każdy miałby z niego bekę. A ja największą, ale nie mogłam zostać to by się nie udało. Musiałam się trochę rozerwać. Powiedziałam kierowcy że ma zawieść mnie na lotnisko. Byliśmy tam już za jakiś czas. Wyszłam, wzięłam walizki i ruszyłam w stronę kasy. Siedziała przy niej jakaś blondynka, dlaczego ja muszę na takie ciągle trafiać.

- Dzień dobry. Czy leci dzisiaj jakiś samolot do Polski .?
- Leci ale niestety nie ma już biletów.
- To w takim razie proszę mi znaleźć jakieś inne państwo.
- Oczywiście.. Za 15 minut jest samolot do Paryża.

O nie. Paryż miasto zakochanych. Ja powinnam w jakiejś dziurze siedzieć i ryczeć a nie jechać do miasta zakochanych.

- Dobrze jeden bilet poproszę.

Zapłaciłam, wzięłam swój bilet wraz z walizkami i poszłam na odprawę. Po przejściu tego wszystkiego mogłam wsiadać do samolotu. Zajęłam swoje miejsce po chwili dosiadł się do mnie jakiś chłopak. Patrzył się ciągle na mnie. Tylko nie następny, co chce mnie zaliczyć i zapisać do swojej kolekcji. Był Francuzem, poznałam po urodzie.. Założyłam moje słuchawki i zaczęłam słuchać Adele. Zawsze jak mam doła to słucham jej piosenek. Myślałam aby wrócić do tańczenia ale nie wiem czy byłabym jeszcze w formie, dawno nie tańczyłam. Zostanę dalej przy śpiewie. Gdy będę już na miejscu rozejrzę się czy nie mogę dać jakiegoś występu. Z tym postanowieniem zasnęłam…

Nathan

Gdy wysiedliśmy z auta zauważyliśmy jakąś taksówkę. Myśleliśmy że może ktoś przyjechał do Sophii. Weszliśmy do domu, jednak było za cicho. Wiedziałam że to ona jechała tą taksówką. Pobiegłem do jej pokoju i co tam zastałem .? Pustkę. Szafa pusta, biurko też, żadnych zdjęć. Zostało tylko to jedno, a na nim jakaś kartka. Podniosłem obie rzeczy. Zdjęcie przedstawiało nas dwoje, wtedy jeszcze uśmiechniętych i szczęśliwych. Kartka to był list. Zacząłem go czytać, a łzy ciekły mi po policzkach. Jakiś taki ostatnio płaczliwy jestem.

„Kochanie, wiesz że cię kocham ale teraz.. To nie może się udać, nie wytrzymałabym patrząc jak ty z Max’em cierpicie. Postanowiłam wyjechać, zapomnieć, zacząć nowe życie. Pogódź się z Max’em w końcu jesteście przyjaciółmi, nie może pomiędzy wami stanąć jakaś dziewczyna. Pożegnaj chłopaków ode mnie. Powiedz że zawsze będę o was pamiętać. Nie szukaj mnie bo to nie ma sensu, to koniec. Sophia :*”

Czytając to zerkałem na nasze zdjęcie. Koniec, jak koniec. Przecież mogliśmy razem spróbować się z tym pogodzić. Nie wytrzymałem i rzuciłem tym zdjęciem o ścianę. Chłopaki słysząc odgłos tłuczącego się szkła przybiegli na górę. Gdy weszli z minami „co się stało?” pokazałem im list. Tom przeczytał go na głos i każdy z nich zaklął pod nosem.. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Takie dość krótkie dodaje ale wolę napisac teraz dużo a potem trochę nie pisać. :*

piątek, 26 października 2012

Rozdział 45


Wiedziałam że tak będzie. Spojrzałam się na chłopaków i wbiegłam do domu. Nathan ruszył zaraz za mną. Teraz będzie mnie ciągle pilnować dostał takie polecenie od lekarza. Większość pacjentek próbuje popełnić wtedy samobójstwo. Ale ja na razie nie umiałam tego zrobić. Nathan niestety nie mógł mnie dogonić, kondycje miał słabą, a ja biegałam kiedyś na 800 m. Dobiegłam do pokoju w chwili gdy Nathan pociągnął mnie w pasie i przytulił. Zaczęłam walić pięściami w jego klatkę piersiową, do tego histerycznie płakałam. On przytulił mnie mocniej i nie wypuścił dopóki się nie uspokoiłam.

- Czy ty widziałeś jego minę.? A te ostatnie wypowiedziane słowa.?
- Musisz zrozumieć jego zachowanie. Jego boli to jeszcze mocniej niż ciebie. Ty masz kogoś kto cię wspiera, on nie.
- A może to my powinniśmy być dla niego tym wsparciem.?
- A skąd wiesz czy to mu pomoże.?
- A skąd wiesz że nie. ? Pójdę lepiej go poszukać.
- Powinnaś się cieszyć. Żyjesz i to powinno być dla ciebie piorytetem.

Uśmiechnęłam się do niego, ominęłam go i ruszyłam szukać Max’a. Przecież nie mógł daleko zajść. Postanowiłam że spytam się chłopaków czy go widzieli. Zeszłam na dół zastałam tam Jay’a i Tom’a. Spojrzeli się na mnie z politowaniem.

- Nie ma żadnych smutów. Trudno, powinnam się cieszyć z tego  że ja żyje. Bo kilka godzin później i było by po mnie. I mam konkretne pytanie czy widzieliście Max’a.?
 - Z tego co nam wiadomo Siva widział go przed chwilą przy rondzie więc za jakieś 10 minut powinien być w domu.
- Dzięki. Jakby co to jestem w salonie.

Ruszyłam w kierunku salonu. Usiadłam sobie na kanapie i włączyłam telewizor. Po kilkudziesięciu minutach usłyszałam trzaśnięcie drzwiami i wbiegnięcie po schodach. Wstałam, wyłączyłam TV i poszłam za Max’em. U góry trzasnęły drzwi i zaczęła bębnić muzyka. Podeszłam do pokoju Max’a i zapukałam. Ale on nie słyszał, albo nie chciał słyszeć. Tak więc otworzyłam drzwi, Max leżał na łóżku i płakał. Podeszłam do niego i uśmiechnęłam się. Chciałam go przytulić, ale nie spodziewałam się takiej reakcji po nim. Wstał i zaczął na mnie krzyczeć i wyzywać.

- Ty s**o, to twoja wina. To ty z twoim kochasiem Nathanem je zabiliście.
- Słucham .? Chyba cię poj****o.! Po tym co się stało ty mówisz mi że to moja wina?! Je**e cię człowieku, od*******a ci. A i miałbyś syna dla twojej wiadomości.!!
- Mi od*******a?! Nawet jego nie opłakałaś.! Syna.? Małego mnie.? Ale jak to.?
- Tak po prostu. Lekarze myśleli że wiemy już o płci dziecka.
- A dlaczego żadne z was mnie nie obudziło.? Dlaczego nie przyszłaś do mnie jak coś się działo.?
- Ponieważ Nathan był zaraz obok mnie. Nie wiem czemu. Bałam się że możesz się załamać, albo to zignorować.
- Zignorować.?! Jak mógłbym zignorować swoje dziecko.?!
- A jak możesz osądzać mnie po takiej tragedii.? Matkę tego dziecka.?!
- Dziecko byłoby ze mną spokrewnione, a ty byłaś dla mnie tylko panienką na pocieszenie. Zresztą tak jak ja dla ciebie.

Wtedy nie wytrzymałam. Wzięłam i uderzyłam go z plaskacza. Zakolibał się i patrzył na mnie z pogardą.

- Nic innego ni umiesz.? Tylko bić, a dziecko może też biłaś dlatego zmarło.
- O nie teraz było tego za dużo.

Rzuciłam się na niego z pięściami Dosłownie leżał na ziemi, a ja lałam go gdzie popadnie. Wtedy do pokoju wpadli chłopacy nie wiem dokładnie kto to był. Dopiero gdy zaczęli mnie odciągać od Max’a zobaczyłam że to Tom z Jay’em. Nathan próbował im pomóc, ale zamiast tego podszedł, podał rękę Max’owi aby ten mógł wstać, a gdy już wstał walnął go z pięści. Zaczęła mu lecieć krew z nosa. Ale nie przejęliśmy się zbytnio, każdy z nich wiedział co Max gadał więc mieli na niego wylane. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Taki na pocieszenie..
Nie mam neta więc rozdziały będą rzadko..
Ale odwieszam go doszłam do wniosku że lepiej napisać raz na 2 tygodnie niż nie napisać nic.. :*
Dedyk dla wszystkich czytających..